Szybko tanio i skutecznie

Do świąt coraz bliżej, ale pozostało jeszcze kilkanaście dni i  potrzebujący gotówki mogą jeszcze liczyć na tak zwane szybkie kredyty świąteczne. Chętnych nie brakuje, bowiem reklama jak zawsze działa na osoby nie bardzo orientujace się w tej branży. Najwięcej dających się nabrać na tani kredyt gotówkowy, korzysta z usług firm pożyczkowych, ale nie tylko, wiele banków powoli przejmuje od nich zasady pożyczania pieniędzy. Jeszcze do niedawna banki kierowały się jeszcze jakimiś zasadami, teraz już niekoniecznie. Jak bowiem inaczej można określić działalność kredytową banków, jeżeli rzeczywisty koszt kredytu nie wynosi – tak jak bank reklamuje – kilkanaście procent, tylko trzy czy nawet cztery razy więcej? A dzieje się tak dlatego, ponieważ banki doliczają do kosztów opłatę przygotowawczą, prowizję, marże, a nawet ubezpieczenie kredytu. Ale nawet przy takich kosztach o kredyt w banku jest bardzo trudno. Czy zatem należy się dziwić tym, którzy szukają gotówki we wszelkiej maści firmach pożyczkowych?
- Trzeba się dziwić, bowiem tani kredyt gotówkowy nie istnieje, święta miną, a kredyt trzeba będzie spłacić. A skoro wiemy już na jakich zasadach kręci się ten biznes, to po co nabijać kabzę bankom czy innym firmom pożyczkowym. Z tym, że nawet, jeżeli rzeczywiste koszty kredytu w bankach są wysokie to i tak niższe niż w firmach pożyczkowych – twierdzi jeden z klientów.
„Szybki kredyty, pożyczka w 10 minut, obniżki świąteczne, kredyt przez sms, zastąp kredyt szybką pożyczką” – to tylko niektóre hasła świątecznych prezentów pod świąteczny stół polskich banków oraz firm pożyczkowych. Tymczasem kredyty świąteczne to tylko czysty zabieg marketingowy, marketingowe opakowanie zwykłego kredytu konsumpcyjnego, który jak wiemy jest drogim kredytem. Poza tym tak zwane kredyty świąteczne z roku na rok drożeją. Po co więc zadłużać się skoro święta wielkanocne trwają tylko dwa dni?
- To stała akcja świąteczna, którą banki prowadzą od lat. Okres przedświąteczny jest bardzo dobrym gruntem na stosowanie tego typu działań i trzeba przyznać, że trafia na podatny grunt. Ludzie w takich sytuacjach potrzebują pieniędzy, banki im te pieniądze dają, a właściwie pożyczają i to niestety na lichwiarskich warunkach. Kredyty gotówkowe są drogimi kredytami, ale dla potrzebujących gotówki to żadna przeszkoda, bowiem najczęściej nie zdają sobie z tego sprawy. Oferta reklamowa to zupełnie co innego niż rzeczywisty kredyt czy pożyczka – powiedział znawca tego rynku.
I ma rację, bowiem jak już zaznaczyliśmy tani kredyt gotówkowy po prostu nie istnieje i fakt ten wreszcie powinien do nas dotrzeć. Co z tego, że na ulotkach reklamowych będzie ładnie napisane: szybko, tanio i skutecznie. Skutecznie zostaniemy tylko wmanewrowani przez bank w kredyt.
- Nie widzę nic niestosownego w ofercie świątecznej banków. Podobne oferty ma wiele instytucji finansowych i nie tylko one. Z ofertą sprzedaży świątecznych produktów wychodzą do klientów małe sklepy osiedlowe i duże supermarkety, sieci sklepów AGD i RTV, wszelkiego rodzaju firmy usługowe. Każdy chce na tej akcji zarobić. Poza tym ludzie potrzebują naszych pieniędzy, a banki nie są aż tak pazerne tak jak ich przedstawiają media czy konkurencja – stara się przekonać potencjalnych klientów jeden z pracowników banku.

Loading...