Szybki kredyt to historia

Każdy z nas bywa w sytuacji, kiedy na gwałt potrzebuje gotówki. Najczęściej wtedy nie ma gdzie pożyczyć, bowiem ludzie też nie mają za wiele pieniędzy.Poza tym teraz już nikt tak chętnie pieniędzy nie pożycza. Kiedyś za czasów peerelu problemów nie było, bowiem pracownik w każdej chwili mógł wziąć tak zwaną chwilówkę na poczet swojej pensji. Teraz czegoś takiego już się raczej nie praktykuje. Teraz najłatwiej wziąć szybki kredyt gotówkowy. A zasadzie było najszybciej i najłatwiej, bowiem banki już nie są tak skore szybkiego pożyczania. Tymczasem jeszcze do niedawna o szybki kredyt gotówkowym mógł starać się niemal każdy, kto tylko legitymował się jakimś dochodem. Wystarczał dowód osobisty i gtówka zostałą uruchomiona. Niestety teraz jest już o wiele trudniej, a ma być jeszcze trudniej, bowiem banki zapowiadają, że jeszcze bardziej zaostrzą politykę kredytową dla kredytów konsumpcyjnych. Jeżeli tak się stanie stracą na takiej polityce nie tylko klienci banków, ale także same banki. Zyskają natomiast wszelkiego rodzaju firmy pożyczkowe, a także lombardy. Wprawdzie w firmach tych koszty pożyczek są o wiele droższe niż w bankach, ale w przypadku braku alternatywy klienci zostaną niejako zmuszeni do korzystania z usług tych firm.
- Faktem jest, że kredyty zaciągane w firmach pożyczkowych są droższe od kredytów bankowych, ale z drugiej strony banki też nieźle łupią nam skórę. Taki szybki kredyt gotówkowy, oprocentowany, powiedzmy na 10 procent, w rzeczywistości jego koszt przekracza 40 i więcej procent. Banki wycwaniły się i zgodnie z przepisami nie przekraczają obowiązującego oprocentowania kredytu. Ale klient płaci opłatę przygotowawczą, prowizję, każe się mu ubezpieczać kredyt, itd. Dodatkowe koszty są tak duże, że banki wcale nie mają już tańszej oferty niż firmy kredytowe. To po pierwsze. Po drugie, jeżeli banki jeszcze zaostrzą swoją politykę kredytową w stosunku do kredytów konsumpcyjnych to kto na tym zyska? Oczywiście wspomniane firmy pożyczkowe, które nie potrzebują aż tylu kwitów, żeby pożyczyć klientowi gotówkę – twierdzi jeden z kredytobiorców.
Z reklam wynika zupełnie inny obraz, bowiem banki dosłownie prześcigają się w propozycjach szybkich kredytów. Pożyczka od zaraz, czy pieniądze od ręki to niemal standard reklamowy. Tymczasem jeżeli tylko ma dojść do podpisania umowy zaczynają się schody. Sprawdzanie klienta w biurze informacji kredytowej, biurze informacji gospodarczej, rejestrze długów, sprawdzanie jego zdolności kredytowych, zbieranie dokumentów itd. Procedury przecigają się w nieskończoność, a szybki kredyt gotówkowy staje się oczekiwaniem w nieskończoność, w końcu klient i tak nie ma pewności czy taki kredyt otrzyma.

Loading...